Ewa w końcu zbliżyła się krok dalej


Już od dawna widziałam, że Ewa dziwnie na mnie patrzy. Ale dziś, gdy byłyśmy już po dwóch lampkach wina, zobaczyłam w jej oczach pożądanie w czystej postaci. Tylko, że ja nigdy nie robiłam tego z kobietą, uważając to za nienormalne. Ale tym razem górę wzięła ciekawość, a może pożądanie, a może wino… Sama nie wiem, tym niemniej gwałtownie przywarłyśmy do siebie. Zaczęłyśmy się bardzo intensywnie całować, nasze języki wręcz penetrowały całe nasze wnętrza. Ciuszki już dawno powędrowały w kąt, byłyśmy splecione w miłosnym uścisku jak dwie nimfy.